Pamiętam to jak dziś. Szykowałam się na imprezę tematyczną i w akcie desperacji otworzyłam starą szafę na strychu, tę należącą do mojej mamy. W środku, obok zapachu naftaliny, znalazłam skarb. Neonowe getry, kurtka dżinsowa z tak szerokimi ramionami, że wyglądałam w niej jak zawodnik futbolu amerykańskiego, i cekinowa bluzka, która mieniła się wszystkimi kolorami tęczy. Przymierzyłam to wszystko i poczułam coś niesamowitego. To nie były tylko ubrania. To była podróż w czasie. To była esencja totalnego szaleństwa, jakim była moda lat 80., dekady, która do dziś budzi we mnie ogromne emocje i inspiruje jak żadna inna.
Spis Treści
ToggleLata 80. to nie był spokojny czas. To była eksplozja. Wszystko działo się na tle dynamicznych zmian, rozwoju gospodarczego i kulturowej rewolucji, której na imię było MTV. Teledyski stały się nową biblią stylu, a muzyka dyktowała, co mamy na siebie włożyć. Ta dekada to był jeden wielki manifest wolności i indywidualizmu. Chcieliśmy się wyróżniać, krzyczeć poprzez strój. Dlatego właśnie moda lat 80. była tak głośna, tak przerysowana i, nie bójmy się tego słowa, czasem kiczowata. Ale w tym kiczu była metoda. To był świadomy wybór, odzwierciedlenie aspiracji i pragnienia bycia kimś.
Filozofia tamtych lat kręciła się wokół dwóch biegunów: z jednej strony mieliśmy power dressing, czyli strój mocy dla kobiet wchodzących do zdominowanego przez mężczyzn świata biznesu, a z drugiej – kolorowy, klubowy luz, który celebrował życie i zabawę. I gdzieś pomiędzy tymi światami kształtowała się unikalna moda lat 80.
Co tak naprawdę definiowało styl tamtej dekady? Co sprawiało, że moda lat 80. jest rozpoznawalna na pierwszy rzut oka? To kilka charakterystycznych elementów, które wryły się w pamięć.
Przede wszystkim sylwetka. Kluczowe były szerokie, wręcz przerysowane ramiona. Te słynne poduszki, wszywane we wszystko, od marynarek po bluzki, tworzyły odwrócony trójkąt i dodawały mocy. Pamiętam, że moja mama miała taką marynarkę i wyglądała w niej na osobę, z którą się nie dyskutuje. To był symbol siły, niezależności. Z drugiej strony mieliśmy oversize’owe bluzy i swetry, a zaraz obok obcisłe, opinające ciało ubrania. Kontrast gonił kontrast.
A kolory? O rany, jakie to były kolory! Neonowy róż, kanarkowy żółty, wściekła zieleń. Te barwy, no po prostu, dawały po oczach, ale w ten najlepszy możliwy sposób. Łączono je bez żadnych zasad, tworząc energetyczne bomby. Te jaskrawe kolory moda lat 80. pokochała bezgranicznie. Do tego dochodziły geometryczne wzory i wszechobecne zwierzęce printy, zwłaszcza panterka i zebra.
Jeśli chodzi o materiały, królował dżins. Ale nie byle jaki. Musiał być sprany, najlepiej w stylu acid wash, czyli marmurkowy, jakby ktoś go wybielił w wannie. Wyglądało to trochę tandetnie, ale wszyscy o tym marzyliśmy, zwłaszcza w fasonach mom jeans. Poza tym lycra, z której szyto legginsy i stroje do aerobiku, błyszcząca satyna, welur i oczywiście skóra. Charakterystyczne elementy mody lat 80. to także ortalionowe dresy, które nosiło się nie tylko na WF.
Moda lat 80. damska była niezwykle różnorodna. W ciągu dnia kobieta mogła być bizneswoman, a wieczorem królową dyskoteki. Power dressing lata 80. to wspomniane już garnitury i garsonki z mocno zaznaczonymi ramionami. Do tego ołówkowa spódnica i gotowe, można było iść podbijać świat.
Po godzinach jednak zaczynała się prawdziwa zabawa. Na co dzień królowały legginsy lata 80., często w szalonych wzorach, noszone z długimi T-shirtami, tunikami lub wielkimi swetrami. Dresy i moda sportowa lata 80. wyszły z siłowni na ulice. Każdy miał w szafie kolorowe getry i sportowe buty. Dżinsy z wysokim stanem, ogrodniczki, sukienki w formie bombek, z bufiastymi rękawami – to była codzienność. Stylizacje lata 80. to był prawdziwy miks elegancji i sportowej wygody.
A panowie? Moda męska lata 80. wcale nie była nudna. Wielu z nich czerpało inspiracje prosto z ekranu, z serialu 'Miami Vice’. Luźne garnitury w pastelowych kolorach, noszone na T-shirt, bez krawata. To był szczyt elegancji. Na co dzień królowały marmurkowe dżinsy, skórzane ramoneski i sportowe buty, na przykład od Reebok. T-shirty z nadrukami, koszulki polo, obszerne swetry – tak wyglądał typowy facet tamtych lat. Nie można też zapomnieć o wpływie subkultur – rock i punk wniosły do mody męskiej ciężkie buty, dżinsowe katany i bandany.
Cała moda lat 80. nie istniałaby bez odpowiedniej oprawy – fryzury i makijażu. To one były kropką nad i każdej stylizacji.
Fryzury lata 80. to przede wszystkim objętość. GIGANTYCZNA objętość. Moja pierwsza trwała ondulacja to była katastrofa, wyglądałam jak pudel po porażeniu prądem, ale czułam się jak gwiazda rocka. Tapirowanie było na porządku dziennym, a ilość zużywanego lakieru do włosów mogłaby wpłynąć na dziurę ozonową. Chmura lakieru wokół głowy była tak gęsta, że można było nią zatrzymać komara w locie. Popularny był też mullet, czyli „krótko z przodu, długo z tyłu”, który o dziwo, nosiły też kobiety. Te wszystkie cieniowane włosy i warstwy… po prostu szał. Oczywiście więcej o fryzurach damskich z tamtych i obecnych czasów można by długo pisać. Również fryzury męskie miały swoją objętość, często z natapirowaną grzywką.
Makijaż lata 80. był równie odważny. Tu nie było mowy o subtelności. Cienie do powiek musiały być widoczne – turkusowe, fioletowe, różowe, często łączone ze sobą w tęczowe kompozycje. Róż na policzkach był obowiązkowy, mocno podkreślony, niemal jak u lalki. Do tego wyraziste usta, pomalowane perłową lub jaskrawą szminką, i mocno zarysowane brwi. To była dekada, w której makijaż był formą ekspresji, a nie sposobem na ukrycie niedoskonałości.
Żadna stylizacja nie była kompletna bez akcesoriów. A w latach 80. akcesoriów nosiło się… dużo. Naprawdę dużo. Królowała biżuteria lata 80. – wielkie, plastikowe kolczyki-koła, klipsy, które po całym dniu sprawiały, że uszy odpadały, warstwowo noszone naszyjniki z pereł i grube, złote łańcuchy. Moja ciotka miała takie klipsy, że po jednej imprezie musiała przez tydzień smarować uszy maścią. Ale mówiła, że było warto. Do tego całe naręcza bransoletek.
Szerokie paski z wielkimi klamrami podkreślały talię w obszernych marynarkach albo były noszone nisko na biodrach. Buty lata 80. to też cała historia – od szpilek, przez trampki, po marszczone kozaki. Praktycznym i super modnym dodatkiem były saszetki nerki, noszone na biodrach. Do tego okulary-muchy, aviatory i frotki do włosów. To one budowały klimat.
Plakaty w pokojach nastolatków mówiły wszystko o tym, kto jest na topie. Ikony stylu lat 80. to przede wszystkim gwiazdy muzyki. Madonna była absolutną królową, z jej warstwowym stylem, koronkami, krzyżami i burzą tlenionych włosów. Michael Jackson ze swoimi militarnymi kurtkami i jedną rękawiczką, kolorowa jak papuga Cyndi Lauper, androgyniczny Prince. Oni wszyscy byli niewyczerpanym źródłem inspiracji. Moda lat 80. karmiła się ich wizerunkiem.
Oczywiście kino i telewizja też miały ogromny wpływ. 'Dynastia’, 'Dirty Dancing’, 'Flashdance’ – te produkcje kształtowały nasze wyobrażenie o stylu. Wszyscy czerpali z nich inspiracje moda lata 80., próbując naśladować swoich idoli.
Moda lat 80. co jakiś czas wraca jak bumerang. Jak ją nosić dziś? Kluczem jest umiar i łączenie retro z nowoczesnością. Załóż marynarkę z poduszkami do prostych, współczesnych dżinsów. Wybierz jeden neonowy element i zestaw go z neutralnymi kolorami. Nie chodzi o to, żeby się przebierać, ale żeby czerpać inspiracje.
A jeśli zastanawiasz się, jak ubrać się w stylu lat 80. na imprezę, wtedy możesz zaszaleć! Postaw na jeden lub dwa mocne akcenty: cekinowa sukienka i natapirowane włosy, albo marmurkowe dżinsy, kolorowy T-shirt i opaska na głowę. Nie zapomnij o biżuterii i mocnym makijażu. Najlepsze perełki znajdziesz w second-handach. To właśnie tam kryje się autentyczna moda lat 80.
Dla mnie moda lat 80. to coś więcej niż tylko ubrania. To symbol pewnej ery – ery odwagi, optymizmu i nieograniczonej ekspresji. To był czas, kiedy moda miała być zabawą, manifestem, a czasem nawet zbroją. I chociaż dziś niektóre z tych stylizacji wydają się komiczne, to miały w sobie niesamowitą energię, której czasem brakuje współczesnym trendom. Dlatego właśnie moda lat 80. wciąż fascynuje i inspiruje, bo przypomina nam, że w ubiorze, tak jak w życiu, czasem warto po prostu zaszaleć.
Copyright 2026. All rights reserved powered by domyogrody.eu